O mnie

... W jednym punkcie przecież w końcu trwasz, Tylko czas do przodu mknie ...
... Martwe morze stoi wokół nas i nadziei brak na wiatr ... :((


Szanowny Internetowy Wędrowcze :)

na wstępie uprzejmie informuję, że jeżeli poszukujesz pocieszenia
i stwierdzeń, że każda postać depresji jest wyleczalna w 100%
to na moich stronach tego nie znajdziesz.
Jestem pesymistycznym optymistą i ,zapewne, już się nie zmienię ;)
99% postaci depresji jest wyleczalna lub zaleczalna w 100%
a jeżeli myślisz, że należysz do 1% grona pechowców to zapewne
jesteś w błędzie :),

Lub masz racje, a wtedy ciężko i ciemno Życie Twoje widzę ;)))

Prywatny Talizman


CZEŚĆ


Mam 40 na karku, życie za sobą i jakieś 20 lat męczarni przed sobą
Mam również stół, łóżko , depresje endogenną, fobie społeczną,
zaburzenia osobowości o typie schizoidalnym i prawdopodobnie poronną schizofrenię.

Przeżyłem 32 lata z sensem i radością i ostatnie 6 (aktualnie juz 7) lat bez sensu....
Próbuje się zabić, potem się leczę i tak na przemian
choć uczciwie przyznaję, że ostatnio nie mam już sił na próby samobójcze
i wegetuje jak roślina czekając nie wiadomo na co :( .
Nie mam żadnych pretensji do życia i ludzi. Nie mam również żadnych marzeń.
W czasach, kiedy żyłem byłem szczęśliwy

Praktycznie nie wychodzę z domu.
Świat i jego fizyczne przejawy (radości, smutki, żądze, itd) przestały mnie interesować.
Społecznie i psychicznie już umarłem a okowy fizyczności trzymają mnie przy moim organizmie.

Męczę się i nie wiem jak długo jeszcze a przede wszystkim nie wiem, po co ?
Świat mnie nie interesuje, ale rozumiem, że inni mogą być w nim szczęśliwi

Wiem , że i depresję i schizofrenię da się leczyć
Niestety wiem również, że istnieją przypadki, które nie reagują na leczenie w dostateczny sposób
Znam ludzi, którzy leczą się przez 30 lat i dłużej i ich życie to
kolejne hospitalizacje, kolejne próby samobójcze , kolejne lata smutku i bezsensu
Moje życie zaczyna pasować do tego schematu.

Czasami lepiej umrzeć. :(

Często przeglądam grupy ze słowem suicide w temacie.
Nie wszystko rozumiem, ale krzyk rozpaczy wyczuwa się w każdym języku...
Czy to będzie portugalski, angielski czy też dialekt afrykański..
Listy rozpaczy są wszędzie takie same :((

Jestem zwolennikiem wprowadzenia prawa do eutanazji a w szczególności prawa do eutanazji
dla osób będących  w  przewlekłej  depresji  i  innych  zaburzeniach  psychicznych,
w których człowiek zachowuje zdolność do (nawet czasowej) oceny przebiegu swoich zaburzeń.

Nie chcę być zakładnikiem ludzi, którzy mówiąc o depresji nie wiedza, o czym mówią
i dla nich 10 - 20 - 30  lat męczarni to kolejny przypadek i nic więcej.
Czuję się męczennikiem nie swojego sumienia
Przez wiele lat płaciłem składki zdrowotne i teraz prośże o jedno , o pomoc w drodze do mojego szczęścia...

I  czuję,  że  mogę  sobie  długo  prosić ... ;(

I na dzisiaj koniec , czekam na odwagę, aby żyć lub ....
Może jeszcze trochę liczę na nowe metody leczenia depresji...
Może ..ale...Wszystko jest lepsze od beznadziei :((



Z poważaniem

Nobody64


 jeżeli otworzyła Ci się sama ramka to to jest powrót do strony głównej

 www.oszust-darek-z-ustka-pabianice.pl

Dariusz Mazur bandyta oszust z Pabianic i Ustki

http://groups.yahoo.com/subscribe/melancholja">
Jak chcesz to możesz się zapisać do grupy melancholja
Ale przymusu nie ma ;) (przynajmniej na razie ;) )
Powered by groups.yahoo.com